Jak w miarę bezpiecznie podejść do zakupu używanego samochodu. Nie daj się oszukać. -------Dzieło popełnia flamastero-------
środa, 07 maja 2008
Brian Jones, yahoo.com

Dziś chciałem Wam przedstawić Briana. Brian pochodzi prawdopodobnie z Angli, może z USA (jak samo imię wskazuje), ale tak naprawdę to nasz krajan, który postanowił dorobić się na 'handlu' samochodami.

Pani Beata miała wątpliwą przyjemność nawiązania bliższej znajomości z tym Panem, więc przytoczę jej wypowiedź:

Witam, korespondowałam ze sprzedającym na temat zakupu tego auta (e-mail podany w ogłoszeniu) i wydaje mi się, że to jakiś głupi żart. Sprzedający nie potrafi podać numeru VIN auta ani numerów rejestracyjnych, żeby mozna było sprawdzić auto. Tłumaczenie jest następujace: auto jest w Londynie (ale nie potrafi powiedziec, gdzie jest zaparkowane, żeby mozna było kogoś podesłać i sprawdzić), zaś właściciel nie ma żadnych dokumentów bo pracuje w USA (a auto stoi jest w Anglii). Auto kupił w Niemczech bo miał żonę Niemkę, jak wyjechał z Niemiec zabrał je ze sobą do Londynu, ale tam nie może nim jeździć (auto ma kierownicę po lewej stronie) i chce sprzedać. Tłumacząc, iż juz raz pojechał na darmo do Londynu (Niemiec z którym się umówił nie przyjechał), dodatkowo przed zawarciem transakcji żąda, żebym przekazała za pomoca Western Union 1000 EURO na swoje nazwisko - żeby je odebrać będę musiała pojechac do Londynu. Jest to jego zabezpieczenie transakcji. Ja nie mam żadnego zabezpieczenia bo wpłacam te kasę i wywalam kolejne 500 EURO żeby ją odzyskac. Dla mnie to wszystko totalna ściema - według mnie to jakiś żartowniś, który siedzi w internecie i za przeproszeniem, jaja sobie robi. Uprzejmie proszę o wyjaśnienie tej kwestii. W razie konieczności przeslę korespondencje z tym panem. Pozdrawiam Beata

Pan Leszek też miał styczność z Brianem (a takie sympatyczne imię):

Prawdopodobnie jest to bandyta ktory chce w sposob bandycki zdobyc pieniadze korespondowalem z nim e-mailem ze samochod stoi w Londynie prosze powiekszyc pierwsze zdjecie i odczytac napis na zoltej tablicy tam chyba jet wyraznie napisane po niemiecku"Ankauf" wynika ze pobral zdjecie z jakiegos niemieckiego komisu przesylam e-maila ktory dostalem od niego:
Brian wrote: "The car is located in London/England and i am located in United States with my work. Few weeks ago somebody from Germany told to me that want to buy my car. I told him that is Ok,we will meet in London and we will make the deal. I was in London in the next day but no buyer, never respond to my emails or to my calls so here is what i am sugessting to you: With this service i am sure that you have the money and that you will come for sure in London.This service name is Western Union Money Transfer (www.westernunion.com). You must find the nearest Western Union agency and you will go there with your best friend. Your friend will be the sender and the receiver is you in London/England. I want to be 100 sure that you will be in London because once the money are sent you have to be in London to get the money. Right now i am located in United States but after i will get the receipt from Western Union i will come back in London to wait you and to finish the deal. That's why i need to see the receipt. I don't want to buy the plane ticket to come and then to wait you and maybe you will never come. If i will see the receipt then i will be sure that you will come and i will go to buy the ticket plane for London. After the transfer is made you must scan the receipt from Western Union and then send it in to my e-mail address attached so i can check. If you are agree then i will keep the car for you and after i will see the copy from WesternUnion then in maximum 1 day i will come back in London to meet with you. When we will meet in London we will go to a mechanic to confirm you that the car is OK and to Police so they can tell you that the car it's not stolen. I will change the name on the documents on your name and after that we will go both to WesternUnion to get the money sended by your wife or friend in London/England. If something is wrong with this car then i will give you 1000 Euros for your trip and for your time so please trust me because the car is like new.WesternUnion take comission for sending the money. This is not a problem because when we will meet in London i will give you back the money which you have paid for sending the money to London/England".
Moim zdaniem gdybym pojechal do Londynu zostalbym tam w bandycki sposob okradziony nie wiem czy ten przypadek nie kwalifikuje sie do zawiadomienia policjiz powazaniem Leszek M.

I może jeszcze dla tych co nie są anglojęzyczni, wyjaśnienie J.B., który także miał wątpliwą przyjemność poświęcenia chwili swojego cennego czasu Brianowi:

Niedziałający telefon, Brian Jones - bo tak podaje swe dane udaje, ze jest w Ameryce i wmawia, ze samochód przeznaczony do sprzedaży jest w Londynie (na zdjęciach widać,ze samochód jest w salonie w niemieckojęzycznym kraju). Każe wysłać pieniądze Western union do Londynu na moje nazwisko- niby,żeby wymusić mój przyjazd do Londynu w celach transakcji.Warunkiem transakcji jest przekazanie jemu mailem zeskanowanego dokumentu, jako dowód,że przekazałem pieniądze do Londynu dla siebie. Sprawdziłem w Western Union telef. 0 801 120 224 i w pierwszych słowach usłyszałem,że to oszust,że to nagminne wyłudzanie danych i w innych krajach nie sprawdza sie dokumentów przy wypłacaniu pieniędzy.Pieniądze może podjąć praktycznie każda osoba w tysiącach oddziałów na całym świecie np Włoszech,czy Francji. Sama treść ogłoszenia nie jest przestępstwem, natomiast kontakt z tym osobnikiem jest bardzo niebezpieczny i należałoby ostrzec innych przed tego typu praktykami.J.B.  

J.B. - a więc ostrzegam! Brian to prawdopodobnie oszust, ogłoszenia Briana z serwisów internetowych oczywiście znikają, ale na ich miejsce pojawiają się nowe. Brian zmienia imię na Mark albo Michael. Reguła pozostaje jednak ta sama, używa e-maili w domenach yahoo.com lub yahoo.co.uk - do czasu aż nie wpadnie na pomysł, że na aol.com, czy innym amerykańskim serwisie oferującym darmową pocztę, też może być całkowicie anonimowy.

10:23, flamastero , Oszustwa
Link Komentarze (166) »
piątek, 14 marca 2008
Oszuści z Zakopanego - zaliczki, zaliczki, zaliczki...

Tygodni Podhalański

Zastanawiałem się czy komentować ten artykuł. Ale po co? To jak deja vu. To juz się razy zdażyło, że każdy komentarz będzie już tylko powtarzaniem się.

Przeczytajcie i miejcie na uwadze nie korzystanie z tego typu form płatności. Błagam...

15:28, flamastero , Oszustwa
Link Komentarze (1) »
wtorek, 18 września 2007
Przykładowe oszustwa, cz. 5: niezły kit

pkubus5 napisał o
Rover 414 1.4 1997 r., 1 400,00 PLN, 145000 km, benzyna, zielony metalik, Świętokrzyskie:

Po pierwsze: Przednia szyba jest pęknięta na pół więc zdjęcie jest nieaktualne.
Po drugie: Pod dywanikiem kierowcy jest dziura w podłodze.
Po trzecie: Tapicerka w drzwiach tylnich jest podarta - nie pokazana na zdjęciach.

Po pierwsze:

Z tą szybą to prawdopodobnie konkurencja musiała rzucać kamieniami przez płot. A że akurat trafiła w szybę to pękła. Przecież nikt nie zamieści fotki auta z pękniętą szybą...

Po drugie:

Dziura w podłodze jest wyraźnie widoczna... Co prawda, gdyby nie osobista wizyta pkubus5 w komisie, to nie zorientowalibyśmy się, że to coś to dziura w podłodze... Ale czego spodziewać się po 10-letnim samochodzie. Nikt nie utrzymuje tak długo samochodu, kończy się gwarancja i pora kupić nówkę, a starego sprzedać Polakom.

Po trzecie:

Patrz 'Po pierwsze' oraz 'Po drugie'.

 

Z kolei tuba9 napisał(a) o
Audi A4 benzyna GAZ OKAZJA 1.8 1995 r., 4 900,00 PLN, 137 000 km, benzyna + gaz, 125 KM, czerwony metalik, Małopolskie
Wyposażenie pojazdu: wsp. kierownicy, ABS, pełna elektryka, el. szyby, el. szyberdach, szyberdach, immobiliser, centr. zamek, klimatyzacja, klimatyzacja automatyczna, klimatronic, radio
Historia pojazdu: właściciel niepalący, stan bardzo dobry, kupiony w kraju, bezwypadkowy, garażowany
Opis: Pojazd w idealnym stanie technicznym. Po dokładnym przeglądzie. Wymieniono kńcówki wahaczy z przodu (a zawieszenie wielowahaczowe to znaczny koszt), wymieniono reduktor od gazu. Dokonano wymiany wadliwych elementow klimatyzacji i napełniono układ. Słowem idelany pojazd w którym wszystko wymieniono aby samemu jeździć. Właśiciel zakupił jednak okazyjnie Omegę kombi z pełnym odpisem VAT i w związku z powyższym sprzedaje Audi.
Możliwość sprzedaży ratalnej bez zaświadczeń i bez pierwszej wpłaty.

samochód jest w stanie krytycznym niema dachu otwieranego co jest w opisie to jest jeden wielki wałek bez wypadkowy to jest chyba żart tak jest więcej kitu niż blachy

Kto by nie chciał takiej Audioli... Piękny wózek i kolor marzenie...

 

I jeszcze jeden kit, pjuszczynski1 napisał o
Nissan Terrano II 2.7 tdi klima 1998 r.
Wyposażenie pojazdu: wsp. kierownicy, ABS, el. lusterka, el. szyberdach, szyberdach, alarm, immobiliser, centr. zamek, klimatyzacja, radio, poduszki: - szt. 2, napęd 4x4, relingi, roleta, hak, halogeny
Opis: auto w 100% sprawne

osobi¶cie ogl±dałem ten samochód - jest spawany z kilku pojazdów, po bardzo poważnym wypadku

Przecież to widać na załączonym obrazku... W jakim celu pjuszczynski1 udał się oglądać samochód - nie wiem :) Dobrze, że przynajmniej sprzedawca nie wciskał kitu.

11:17, flamastero , Oszustwa
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 20 sierpnia 2007
"Okazje" - mechanizm powstawania

Na jednym z forów internetowych poświęconych motoryzacji pojawił się ciekawy temat.

[Errata: oczywiście temat ten był już wcześniej poruszany przez innego autora, więc przytaczam źródło artykułu z Interii: http://motoryzacja.interia.pl/szukaj/news/jak-sprzedac-uzywane-bmw,934377]

Wszyscy, którzy chca kupić samochód bezwypadkowy, z książką serwisową, małym przebiegiem, od pierwszego właścicilena naprawdę polecam tego posta... jest wielce wymowny. Autor obnaża przed nami rzeczywistość - jak powstaja 'okazje'.

Problem w tym, że wszyscy mamy tendencję do narzekania. Nie potrafimy pozytywnie odpowiedzieć na pytanie "Jak się masz?". Standardowe odpowiedzi to 'jestem zmęczony', 'źle się czuję', 'najchętniej poszedłbym do domu'. To samo jest w temacie używanych aut. 'Nie kupuj od handlarza', 'uważaj na przebieg', 'sprawdź czy nie bity', 'nikomu nie ufaj', 'uważaj na oszustów'. No dobrze!! Ale co robić!! Jak kupić DOBRY używany samochód?

Mam budżet w wysokości 10 000 pln i chcę kupić 'prawie' nowy samochodzik, jak największy, bezwypadkowy, od pierwszego właściciela, bez oznak zniszczenia, bez korozji, full-opcja, z małym przebiegiem... NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI, możesz sobie darować, a kasę wydaj na dobry rower.

10:53, flamastero , Oszustwa
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
Przykładowe oszustwa, cz. 4: złoto głupców

Przypominam sobie historię o starym niedobrym księciu, który chciał mieć tylko dla siebie mnóstwo cennych rzeczy. Gromadził je i gromadził, z nikim nie chciał się dzielic, więc los go karał tym, że po pewnym czasie wszystkie te rzeczy zamieniały się w coś bezwartościowego.
Właściwie to nie wiem, czy była taka historia, ale w każdej chwili ktoś mógłby coś takiego napisać.

I to jest trochę tak. Chcemy sobie kupić auto. Mamy różne powody, to nasz pierwszy samochód, tym razem to będzie większy samochód, nowszy, lepszy, nareszcie z klimatyzacją, itp. Tylko my nim będziemy jeździli, podniecamy się, bo już za chwilę będziemy mieli wreszcie dużą prawdziwą zabawkę.

Przeglądamy internet, wybieramy cacko, wyobraźnia zaczyna działać. Jedziemy do handlarza, kupujemy nasze cacko, szczęśliwi i lżejsi o kilka, kilkanaście tysięcy wracamy do domu. Po drodze autko gasnie nam dwa razy, ale to kwestia zgrania się z autem. Dodatkowo zauważamy, że drzwi pasażera nie otwierają się z centralnego zamka, a jedna żarówka w tylnych stopach się nie świeci. Szczęście, jeśli sami sobie to uświadomimy, a nie zrobi tego miła Pani sierżant.

Po kliku dniach jazdy okazuje się, że nasze nowe cacko powoli zaczyna zmieniać się w bezwartościową kupę złomu. Z dnia na dzień przybywa usterek.

Nie, nie. Nie staram się tutaj prezentować jakiejś skrajnie pesymistycznej postawy. Staram się pokazać jak wygląda życie. Dlatego nie kupujcie lepiej złomu, choćby nie wiem jak się świecił, jak ładnie wyglądał...

użytkownik anonimowy napisał:
Samochod nie jest ładna v8 tylko dezelem. Alufelgi uszkodzone, c.zamek niedziała z powodu pompki, airbaga nie ma, klimatyzacja nie działa, w radiui nie działa wyswietlacz, jest samochodem wielokrotnie rozbitym i przynajmniej dwukrotnie malowanym przez Henia w garażu, niepali na benzynie. Pisze to poniewaz chce ostrzec kolejnego chetnego ktory da sie wyrolowac przez idote tak jak ja. Zeby zobczyc ta "perełke" zrobiłem 500 km i sie załamałem wypadało dać włascicielowi po mordzie !!!!

Może i zabrakło kilku przecinków w tej wypowiedzi, może lekkie błędy stylistyczne czy literówki znajdziemy, ale znajdziemy też ogromną chęć ostrzeżenia innych. Pokazania innym, żeby nie kupowali 'perełek'. Podejrzewam, że transforamcja "ładnej v8" w "dezela" to kwestia kilku dni.

a_left napisał:
Samochód - weteran kilku stłuczek, lakierowany w kilku miejscach, mocno zarysowany z prawej strony. W ofercie wprawdzie nie jest opisany jako bezwypadkowy, jednakże informacja taka udzielana jest telefonicznie. W zasadzie nawet nie jest to komis, tylko kilka autek stojących sobie pod płotem.Do tego wybitnie lekceważący stosunek sprzedającego do kupujących.Odradzam jazdę do Trzemeszna.

Widzę światełko w tunelu!! Uczciwość sprzedającego mnie poraziła. Nie napisał, że auto jest bezwypadkowe! Jak widać więc opis jest zgodny ze stanem faktycznym, a więc wygląda na to, że a_left strasznie czepia się człowieka. A że bezrobocie w Trzemesznie jest wyższe niż w Warszawie, to trzeba sobie jakoś radzić. Chwała więc handlarzowi, że otworzył działalność gospodarczą i sprzedaje samochody. Może na razie nie ma jeszcze na tyle dużo gotówki, by zainwestować w prawdziwy plac, baner reklamowy, ogrodzenie, ale znajdzie się jeszcze kilku... którzy kupią! 

A to mój ulubiony przypadek.

m.kustra napisał:
Oglądaliśmy ten samochód i mimo że w ogłoszeniu jest zawarte, że samochód posiada el. lusterka i radio, w rzeczywistości ich nie posiada, a sprzedający informuje, że możemy to sobie zainstalować sami. Sprzedający nie jest właścicielem samochodu i nie jest upoważniony do sprzedaży tego samochodu.

Ludzie, co za głupota... może sprzedający dopiero się uczy....

13:23, flamastero , Oszustwa
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 sierpnia 2007
Przykładowe oszustwa, cz. 3: bezwypadkowy
Treść ogłoszenia:

Ford Fiesta hatchback 1.2 1999 r.
alu felgi, c.zamek, el.szyby, poduszka pow., bezwypadkowy, klima, wsp.kierownicy, stan b.dobry, sprowadzony opłacony

użytkownik anonimowy napisał:
samochód sprowadzony- cały malowany, 4 szyby wymienione.Co to znaczy w takim razie bezwypadkowy??

...że sprowadzany, to można się domyśleć, większość Fordów Fiest z 1999 roku na rynku jest sprowadzana.
...że cały malowany, no to chyba dobrze, taki niepomalowany dobrze wygląda tylko DeLorean
...4 szyby wymienione, przecież nie było w ogłoszeniu napisane, że są oryginalne
...bezwypadkowy, znaczy, że jest wyklepany tylko z JEDNEGO auta

zresztą sam się prosisz o kłopoty!!

Adamus-3005 napisał:
Sprzedający twierdzi, że samochód doskonały, jednak samochód jest w złym stanie technicznym. Nie ma fotografii wnętrza i kokpitu, żeby klient nie zobaczył jak bardzo zniszczony jest samochód. Brak jest poduszek powietrznych i podłoga jest pognieciona do wysokości słupka środkowego. Samochód miał poważne udeżenie przodem, o czym sprzedający nie informuje w ogłoszeniu i w czasie rozmów telefonicznych. Zawieszenie silnika jest przesunięte o ok. 3 cm. a instalacja elektryczna jest po przeróbkach. Przejechałem 200 km aby obejrzeć samochód i dowiedziałem się, że musiałem rozmawiać o innym aucie.

No dobrze, ale nikt w ogłoszeniu nie twierdził, że jest bezwypadkowy. Stan bardzo dobry to co innego.
Ale że znalazł się taki fachowiec, który potrafił część uszkodzeń i defektów znaleźć... !!

Ja myślę, że wiele osób chętnie skorzystałoby z wiedzy Adamusa-3005... nie można tylko dla siebie zostawiać takiej wiedzy!!

jeszcze jeden, nie mogłem się powstrzymać

uzytkownik podał imię i nazwisko, więc nie będę się nim posługiał :)
UWAGA NA OGŁOSZENIE!!!!!!!!!! NIE DAJCIE SIE NABIĆ !!!!!!!!!!!! NIERZETELNA I FAŁSZYWA INFORMACJA SAMOCHÓD MOCNO PRZECHODZONY BRAK MOCY- uszkodzony przepływomierz ZWYKŁY SILNIK BEZ TURBINY BRAK KOŁA ZAPASOWEGO 2 OPONY KOMPLETNIE ŁYSE SZYBA PRZEDNIA ZE ŚLADAMI ROZWARSTWIEŃ SPRZEDEAJĄCY NARAZIŁ MNIE NA KOSZTY DOJAZDU ZE SZCZECINA DO ZGIERZA KOŁO ŁODZI ŁĄCZNIE 950 KM SPRZEDAJACY ŚCIEMNIA KWITAMI CO TO NIE BYŁO W SAMOCHODZIE ROBIONE JAKIE TO NAPRAWY ZROBIŁ TYLKO CIEKAWI MNIE JAK SAMOCHÓD PRZESZEDŁ PRZEGLĄD BEZ KOŁA ZAPASOWEGO I Z ŁYSYMI OPONAMI UWAGA OGŁOSZENIE NA KILKU PORTALACH INTERNETOWYCH SPRZEDAJACY JEST ALBO KOMPLETNYM LAIKIEM MOTORYZACYJNYM ALBO CELOWO CHCE KOGOŚ NARAZIC NA KOSZTY WCISKAJĄC MU KUPĘ ZŁOMU

To był akurat OPEL FRONTERA 2000... Handlarz raczej laikiem nie jest. I nie wydaje mi się, żeby chciał narazić kogoś na koszty, po prostu chce sprzedać auto. Prawdopodobnie kupił złom, w stylu: "pilnie kupię, stan obojętny, płatne gotówką, dojazd na miejsce, miła fachowa obsługa"

09:51, flamastero , Oszustwa
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 sierpnia 2007
Samochody-widma, nie daj się!

W ciągu kilku ostatnich miesięcy na rynku pojawili się nowi GRACZE...

Pomysł naprawdę genialny, w ciągu 2-3 tygodni, 150 000 pln na czysto, nieopodatkowane, bezpieczne... ale nielegalne.

Schemat dzialania:

Klient zakłada legalną firmę, zatrudnia pracowników, wynajmuje biuro. Wszystko jak należy. Firma zamawia ogłoszenia na na otomoto, gratce, autotraderze. Termin płatności w przyszłym miesiącu.

Firma nie ma samochodow na placu, jak w standardowym komisie, ale jest biuro, pracownicy, więc to raczej NORMALNA firma. Wszystkie samochody są do sprowadzenia zza granicy. Klient przyjeżdza do biura podpisuje z firmą umowę (może też być faksem). W zamian za zobowiązanie się do sprowadzenia danego samochodu na terytorium kraju, firma pobiera zadatek (1 000 - 6 000 pln). Samochody mają być sprowadzone w ciągu 35 dni, już zarejestrowane i na polskich blachach.
Kontakt z firmą jest, z właścicielem też, z tym że wlaściciel twierdzi, że jest teraz za granicą i właśnie załatwia formalności.

Ceny samochodów-widm tej firemki na serwiach internetowych to ok. 50-60% ceny rynkowej. Ale kto tym się przejmuje, przecież to OKAZJA. W odpowiedzi na nieliczne pytania potnecjalnych klientów, firma podaje, że samochody są kupowane na przetargach w Niemczech - dlatego są takie tanie.

W tym czasie, najczesciej zawiazuje się, gdzieś w internecie forum dyskusyjne (polecam, ciekawa lektura, ale tylko dla zainteresowanych: forum.v10.pl, trochę w temacie jest też tutaj www.autofoto.pl ), gdzie klienci którzy podpisali umowy zaczynają dochodzić do wniosku, że właśnie podarowali komuś, w zasadzie nie wiadomo komu, trochę swoich ciężko zarobionych pieniążków. W tym czasie serwisy internetowe, po przeprowadzeniu dogłębnego śledztwa (klienci firmy, policja, mystery shoping klienta) zaczynają wyłaczać ogłoszenia i strony internetowe co dodatkowo wzbudza niepokój klientów.

W momencie, gdy zbliża sie termin realizacji umów, własciciel przestaje odbierać telefony, pracownicy firmy zaczynają być równie zdezorientowani.
Policja nie moze zająć się tematem (oficjanie), dopóki nie zostanie popełnione przestępstwo. Co ma miejsce dopiero, gdy nie zostanie zrealizowana pierwsza umowa.
W międzyczasie tematem zaczyna się interesować prasa, tv.

Doświadcznie mówi nam o takich firmach jak Renowekx, Auto M czy PUH Jarosław Włodarczyk.

Dlatego:

Po przeczytaniu tekstu, wydaje mi się, że znów komentarz jest zupełnie niepotrzebny, ale mimo wszystko pokadzę trochę i zalecę wszyskim daleko idącą ostrozność przy kupowaniu auta z zachodu z koniecznoscia wplacania zaliczek :)

Poszukajcie na googlach jakichś dodatkowych informacji o sprzedawcy, można go sprawdzić po numerach telefonu, czy ktoś czegoś o nim już nie napisał, zawsze można zadzwonić do właściciela serwisu internetowego, na którym są takie ogłoszenia i spytać o historię współpracy z danym klientem. Takie działania raczej kosztują niewiele, więc można zainwestować.

Jeśli nie, to zawsze mogę podać numer swojego konta i proszę wpłacić te pieniążki mnie, na pewno spożytkuję je lepiej od tych OSZUSTÓW!!

Aha

Dlaczego 150 000 pln? 50 klientów, przyjmując założenie, że średnia wpłata to 3 000 pln, to daje szukane 150 000 pln!!

Małe pocieszenie

Policja ich znajdzie... to nie tylko czcza nadzieja (jeśli tam można powiedzieć).
Ale czy kasa będzie odzyskana... wątpię!

16:11, flamastero , Oszustwa
Link Komentarze (9) »
Przykładowe oszustwa, cz. 2: fatamorgana

Jeden z użytkowników jednego z serwisów motoryzacyjnych napisał:

monwit0:

Dzień dobry, nie mogę pozostawić tego bez komentarza. Ten samochód nie jest malinowy tylko różowy!!!(nie widać tego na zdjęciach), musiał nim jeżdzić jakiś małolat bo ma sportowy tłumik, pooklejane boki a na liczniku tylko 84.000 km. Poza tym z tego Pana jest nieuczciwy sprzedawca.Jestem z Mazur, spod Olsztyna. Mąż zadzwonił w sprawie 5 drzwiowego seata, bo taki też był na sprzedaż no i oczywiście ten "malinowy".Umówił się na kupno5-io drzwiowego seata, pojechał.Miał do przejechania ok.400 km. Na miejscu okazało się, że w/w samochód został sprzedany( stał za ogrodzeniem, sprzedawca pozwolił na niego popatrzeć) a na sprzedaż został tylko malinowy 3 drzwiowy. Nie poinformował o zaistniałej sytuacji wiedząc, że narazi nas tym samym na koszty. Stwierdził, że skoro przejechaliśmy tyle kilometrów to chyba nie wrócimy z niczym może coś wybierzemy. Zrezygnowaliśmy i pojechaliśmy dalej. Kolejny sprzedawca był uczciwy, i bardzo sprawnie dokonaliśmy transakcji. Oby więcej takich sprzedawców.Piszę tego emaila ku przestrodze innych potencjalnych klientów. Może warto dodać komentarz do tego samochodu.

Pozwoliłem sobie zacytować go, ponieważ jego treść powinna służyć wszystkim :)

Jak widać frustracja użytkownika nie osiągnęła zenitu, bo przypadkiem udało się znaleźć inny samochód u innego handlarza.

Czyli jakie wnioski?

To co widać na zdjęciach nie koniecznie musi być tym co zastaniesz u sprzedawcy. Nie chodzi tylko o kolor samochodu, jak w tym przypadku, ale o możliwość edycji, podrasowywania zdjęć... wiadomo o co chodzi.

Stan licznika... no to już jest oddzielna historia. Niektórzy wogóle nie przejmują tym tematem, twierdząc że WSZYSTKIE samochody mają kręcone liczniki, więc nie ma się jak przed tym procederem ochronić. Ale wprawne oko i kilka sztuczek pozwolą na pewno oszacować faktyczny stan licznika pojazdu (ale o tym, jak zwykle w oddzielnym tekscie).

"Na miejscu okazało się, że samochód został sprzedany"... zapraszamy do nas serdecznie, będzie Pan zadowolony, akurat Seata nie mamy, ale mamy Poloneza, czy chciałby Pan się przejechać, będzie Pan zadowolony!!
Jest chyba takie przeświadczenie wśród sprzeadjących-handlarzy: zachęcić kupującego do przyjechania, a jak już go mamy u nas na placu, to przecież z gołymi rękami go nie wypuścimy. Jeszcze lepiej jak jedzie z drugiego końca Polski, przecież tyle drogi przejechał, musi czymś wrócić!! Jak widać złudna nadzieja.

10:21, flamastero , Oszustwa
Link Dodaj komentarz »
Przykładowe oszustwa, cz. 1: zemsta

Po przeczytaniu treści ogłoszenia w zasadzie komentarz nie jest wymagany.

To tylko jeden z przykładów praktyk oszustów. W kolejnych artykułach postaram się przedstawić Wam całą gamę nieuczciwych praktyk. Wierzę, że przyczyni się to do wzrostu świadomości społeczeństwa i każdy po takiej lekturze będzie bogatszy o doświadczenia innych.

09:57, flamastero , Oszustwa
Link Komentarze (14) »
Nazwam się Krzysiek i w pewnym momencie postanowiłem... naprawić świat moto.